Wyświetlam 1 - 10 z 33 notek

Zmiana miejsca

  • Napisane 10 sierpnia 2013 o 13:08

http://snow-in-my-eyes.blog.pl/

Przeprowadzka

Tęsknota

  • Napisane 8 maja 2010 o 16:02

Wyczekuje Ciebie, rozłąka jest torturą…brak Ciebie wysusza skórę, usycham jak dawno zapomniane drzewo, ten brak…wypala dziurę w sercu. Mój kochany Kami jesteś tym wszystkim czego mi trzeba, by być w pełni sobą. Kocham Cię…

Poznanie Ciebie było cudem, który się dokonał…tak długo czekałeś, tak długo cierpiałeś..tak długo dla mnie milczałeś…
Dziś krzyczysz z całych sił..
Przy Tobie mój spokój, we mnie Twoja cisza
Czekam…do końca wszechświata i jeden dzień dłużej

Miętową mgłą pachniesz

  • Napisane 2 maja 2010 o 00:05


Pachniesz dla mnie
świeżą trawą
Zapach osiada na szybach
Miętową mgłą
Myśli moje bezdomnieją
Gdy jesteś tak daleko
Fotografuję każde spojrzenie
Zamykam je szczelnie
W kryształowej kopercie
Z Twoim niewypowiedzianym imieniem
Ty jedyny wiesz
Że jestem dobra
Pobudzasz czułością
Pogłaskaj mnie w odłamek skóry
Rozsypałam je niedbale na podłodze
Udaję, że nie chcę z Toba zamykać oczu
Plotę gniazda w aureolę
Obdzielam nimi nasze gwiazdy
Marząc byś został na noc
Zbuduję nam schody do nieba
Pójdę tam z Tobą
Spójrz, zarumieniły sie anioły
Ty je onieśmielasz…

Brakujace skrzydło

  • Napisane 31 maja 2009 o 11:44

Jeszcze kilka dni temu byłam cieniem, wedującym między ludzkimi maskami. Dzis dzięki Tobie każdy mój oddech znowu ma sens, jest dla kogos wazny. Czuje Cie tak mocno, nawet kiedy dzieli nas odległóśc geograficzno-metafizyczna. Twoja dłoń jest jak tarcza, chroni mnie przed zwatpieniem, uczysz..jak kochac na nowo, tak prawdziwie, jak tylko potrafie Ciebie. Zabierz ten ból zakorzeniony we mnie przez lata, zbierz jego owoce, spal w naszym sadzie, chce kwitnąc dla Ciebie. Piekna i deliaktna jak kwiat wisni, smakujesz mych ust spragnienie,  rozkwitam tysiącem emocji, zaczynam sie usmiechac…myslałam, że to straciłam bezpowrotnie, ucze sie na nowo jak stawiac kazdy krok. Garne sie do ciebie jak dziecko potrzebujace oparcia, wykonujące pierwsze kroki, przy Tobie nie boje sie upadac. Jeszcze chwila i zabierzesz nas do nieba…a ja bede tym skrzydlem ktore pozowli ci wzleciec, tego którego tak szukałeś. a ja…nie boje sie upadku z tak wysoka, złapiesz mnie gdy będe spadać…Ty nie zranisz mnie jak On.

Auto-oczyszczenie

  • Napisane 10 kwietnia 2009 o 01:10

Jest mi okropnie ciężko, powietrze stało się zbyt ostre, by złapać kolejny niezbędny oddech. Smutek krąży w moich żyach, coraz szybciej  i mocniej oddziaływuje na mój organizm. Pustka, ból…wyraźniejsze  z kazdym biciem serca. Czasem…coraz częsciej tak bardzo bym chciała,  żeby się zatrzymało. Nie mam siły by dalej żyć….straciłam wiarę w ludzi. Byłam silna, pomocna, słuchałam, wspierałam pozostał tylko cień. Zwątpiłam w samą siebie, nienawiśc do mojej osoby coraz mocniej uderza  o ściany mego umysłu. Mam dość tak bardzo, że brakuje mi słów   by to opisać. Oddam tą wredną i przereklamowaną wrażliwość, może to jedyny sposób, aby choć na chwile odpocząć. Nie mam już więcej łez….wypłakałam cały ludzki zapas wody ze swojego nic niewartego ciała. Przekwitłam, nie zdąrzyłam rozkwitnąć, nacieszyć się tym co przereklamowane w życiu. Noc zniszczyła mnie całą, każdą komórkę niewypowiedziane słowo, nieprzesłany uśmiech. Choć TY jeden zasługujesz na wszystko co jeszcze dobre we mnie pozostało. Ratuj….bo prawdziwej, dawnej mnie we mnie coraz mniej. Zniknie jeszcze przed wschodem słońca, pozostanie jedynie szklana powłoka upadłego człowieka.

POKONANA

PRZEGRANA…..

…ku uciesze teatralnych, wykrzywionych w sztuczym uśmiechu masek.

Gdy nikomu nie zależy..

  • Napisane 6 grudnia 2008 o 08:58

..na tym bym jeszcze wogóle była.



 



Trudno przyjąć do siebie grożący coraz bliżej wyrok, kłamstwa patrzących tylko na siebie „przyjaciół”, którzy nie przestaja sobie tak określać, mimo tego, że juz dawno pokazali jakie priorytety są dla nich najwazniejsze.
Gdybym nagle znikła...usłyszałabym pytanie: czy moge wziąść Twoje rzeczy? Pytanie z serii „czy bedziesz to jeszcze jadła”, doprowadzające tak wielu do szału. Jest wczesnie, jak na sobotę, niebo wybudza słońe do pracy, mimo iż o tej porze roku powinno mieć zasłuzony urlop. 



Zmieniasz sie pod jej wpływem, na gorsze…juz nawet nie potrafisz wypowiadać własnych mysli…”to jest dla mnie za trudne” a dla kogo nie jest? Rekompensata ikonkami „:]” i „:(” i długim milczeniem, nikomu nie poprawi nastroju. Ale tak wyglada Wasze wsparcie. („…jeju ona znowu coś chce”)



Już nie będe wyrzucała słów na wiatr, są zbyt drogocenne by tak sobie leżały koło kontynerów na śmieci, skoro ich nie pamieta nikt…nie sa chciane. Mam dość codziennego odczuwania, że jestem gorsza tylko dla tego, ze masz taka potrzebe, pokazywania światu, że jestes najlepsza. Jego ciagłej obrony…bo ona to a tamto..jest tym tak zajęty że nie widzi jak szybko stał się wycieraczką, prawde ma przed samiutkim nosem, bardziej się juz jej nie da pokazać, a jednak wie, że coś ich łączy. To jest po prostu żałosne. 



Zbliżają się święta i tym ładuje swoje akumulatory, uwielbiam tą rodzinną atmosferę, nastrój, dla niektórych to jest jeden dzień w roku, w którym nie myślą o sobie. Dla innych to tragedia, bo znowu muszą spędzic troche czasu z kimś z kim nie ma się współnego tematu, bo nie warto nawet próbować. Dla mnie jedyny pozytywny aspekt na ostatnie i nastepne tygodnie. 



 



Mikołaju, chciałabym, żeby moje życie było łatwiejsze chociaż o jeden malutki problem, da się zrobić? Nie? Nieszkodzi, widocznie tak byc juz musi…



 



Wesołych Mikołajek…

Alone in the light

  • Napisane 19 listopada 2008 o 10:27

I tak jak podejżewałam…sprawy sie potoczyły po mojej myśli…niestety w negatywny sposób. Zostałam sama, wyszło komu na czym najbardziej zależy…i na pewno nie chodzi tutaj o mnie. Jak tacy ludzie mają byc wokoło mnie to …wole pozostać sama. Czas na zmiany, byc może na wiele zmian naraz. Najlepiej się wynieść, znależć cos innego, co da trochę radości. Coś co zabarwi choć na chwilę szaruge za oknem, gdy najłatwiej nie widzieć…jak sie już wykorzystało na maksa. Żal…pozostanie.

Która Ważniejsza?

  • Napisane 17 listopada 2008 o 18:45

Ile czasu można w ciągu jednego dnia zmieniać priorytety czego sie chce w życiu? Kogo wybrać…która lepsza A czy B? Ile jeszcze będę  torturowana przez człowieka, który chce mojej pomocy?Ile jeszcze przyjdzie mi wysłuchiwać wątpliwości, skarg, zarzutów? Nie jesteś adwokatem…bo ja nie jestem oskarżona o żadną zbrodnię. Wybór jest prosty to jak dobro czy zło, czerń czy biel. Wystarczy tylko wszystko odpowiednio zakatalogować i tu zaczynają się schody. Odpowiedzi sa tak proste, dobrze przekazane, a mimo to ślepiec nie zakłada okularów, by dostrzec świat. Bo tak jest wygodniej uważać się za Bogarta czy współczesnych bohaterów masowej śmietanki gwiazd, łamaczy kobiecych serc róznego pokroju. Tylko, że ta jedna wcale nie jest tym zainteresowana..to chyba najśmieszniejsza częśc problemu, najbardziej żałosna. Skoro tak trudno dokonać jakiegokolwiek wyboru..ja go dokonam, mam dość nieprzespanych nocy, bolącego serca i pogorszającego stanu zdrowia.













Moje serce to nie wycieraczka, w którą można wytrzeć upaprane szronem buty.






/ Mam dość /













Chce spokoju, pragnę go jak powietrza. życie mnie nauczyło, że jeśli o siebie nie zadbam…nikt tego nie zrobi. Znasz bajkę o chłopcu, który nie mógł się zdecydować które lody w sklepie wybrać? Tak długo zwlekał, że zostały wykupione i nie miał już dylematu. Nie mógł nawet ich spróbować, kiedy inne dzieci jadły je ze smakiem, musiał stać i patrzeć ile dały radości wokoło.






O moim życiu ona nie będzie decydowała, a skoro według Ciebie ma decydujący głos to wybór jest dla mnie jasny. Twoje słowa mówią jedno…czyny pokazują jednak, że oczekujesz czegoś innego. Więc żyj taką rzeczywistością jaką sobie namalujesz, bo ja już nie chce być jej cześcią. I mów sobie, że mi nie zależy, że tak „łatwo się poddałam”, bo dla Ciebie wszystko jest takie łatwe. 













/ JA WYSIADAM /

Od zimnej szyby oderwę zmysły

  • Napisane 17 października 2008 o 18:33

Oderwę oczy od zimnej szyby



Zbyt długo tu tkwią mysli



Spijane z ciała



Najmneijsze cząstki ciepła



Karmią zmysły



Wszystkim co można strawić



Kojąc oznaki głodu emocjonalnego



Rosnącego w siłę z każdą chwilą



Z kazdym mijającym rokiem

Skoro nalegacie :P

  • Napisane 2 marca 2008 o 09:00

Tak własciwie od dawna zmierzałam sie z zamiarem wstukania tutaj czegoś interesujacego ale w wyniku przeziębienia nic mi się nie chciało, przyznaje się bez bicia. Chciałabym Was serdecznie zaprosić w pewne miejsce :) http://ogrodyduszy.ovh.org/ jest to serwis z e-kartkami, mozecie zerknąć i ocenić jak nam to wyszło z Shi. Przy okazji, szukam też chętnych do współpracy:

GG 12361993
e-mail: snieznooka@gmail.com

Serdecznie zapraszam :D

Od poniedziałku znowu zaczyna się uczelnia na szczęście zajęć mam niewiele, poza tym ubiegam się o prace w pewnej firmie telekomunikacyjnej :) może mnie nie odrzucą, kto wie? Jak narazie zyje tylko tym, błogie lenistwo się kończy ajj, a ja nie mam sił do pracy. Ale jakoś to będzie…musi :)


  • RSS